Gdy mężczyzna prowadzący własny biznes rzuca przed ślubem hasło „intercyza”, w głowie jego partnerki zapala się czerwona lampka. Wiele kobiet odbiera tę propozycję jako brak zaufania i emocjonalną asekurację. Myślą: „On daje sobie bezpieczną furtkę na wypadek, gdyby to małżeństwo mu się znudziło, a rozwód nastąpił z jego winy. Chce chronić swoje miliony przede mną”.
Jako swatka z ponad 8-letnim doświadczeniem w pracy z przedsiębiorcami, słyszę te obawy niemal co tydzień. Czas najwyższy powiedzieć to głośno: jeśli jako mężczyzna proponujesz intercyzę tylko po to, by egoistycznie „zabezpieczyć się przed żoną”, całkowicie nie rozumiesz roli tego dokumentu. Mądra intercyza w świecie biznesu nie jest narzędziem walki z partnerką. To prawna tarcza, która chroni prawa i obowiązki obu stron, a przede wszystkim – zabezpiecza kobietę przed ryzykiem, którego ona sama nie wygenerowała.
Standard życia, o którym rzadko mówi się głośno
Wyobraźmy sobie przedsiębiorcę, który przez kilkanaście lat zbudował firmę, nieruchomości, inwestycje i określony standard życia. Poznaje kobietę, która ma normalną pracę, własne dochody i swoje życie. Nie musi być zainteresowana jego pieniędzmi. Może być atrakcyjna, inteligentna, ambitna, samodzielna i całkowicie niezależna.
Ale po ślubie ich życie może wyglądać zupełnie inaczej. Nie dlatego, że ona przestanie pracować. Wręcz przeciwnie – nadal będzie realizować się na swoim stanowisku. Tyle że teraz w jej codzienności pojawią się: lepszy samochód, większe mieszkanie lub dom, częstsze wizyty w restauracjach, droższe podróże, wakacje poza Europą, hotele premium i weekendowe wyjazdy. Inny poziom codziennego komfortu.
I bardzo często za znaczną część tego wzrostu standardu życia płaci mąż. To nie musi być nic złego. Tak po prostu wygląda wiele współczesnych małżeństw. Problem zaczyna się wtedy, kiedy obie strony mają zupełnie inne wyobrażenie o tym, co oznacza małżeństwo i co właściwie powinno być wspólne.
Dwie różne perspektywy: dlaczego jedna kobieta mówi „tak”, a druga czuje niepokój?
W mojej pracy z klientami zauważyłam uderzającą prawidłowość. To, jak kobieta reaguje na hasło „intercyza”, zależy bezpośrednio od jej własnej pozycji zawodowej i ukrytych oczekiwań wobec relacji.
- Kobieta biznesu lub menedżerka wyższego szczebla zazwyczaj odpowie: „Oczywiście, intercyza jest dla mnie rozsądna”. Ma własne pieniądze, własne zabezpieczenie i doskonale rozumie mechanizmy rynkowe. Często sama nie chce, aby odpowiedzialność finansowa partnera za jego biznes mieszała się z jej prywatnym majątkiem. Dla niej intercyza to synonim dojrzałości i komfortu obu stron.
- Kobieta zarabiająca przeciętnie (kilka razy mniej niż przyszły mąż) może patrzeć na tę sytuację zupełnie inaczej. Nie musi być materialistką. Nie musi planować „życia na jego koszt”. Może po prostu wiedzieć, że małżeństwo z tym konkretnym mężczyzną oznacza dla niej wejście do zupełnie innej klasy społecznej, zmianę otoczenia i standardu. I wtedy intercyza może być przez nią odbierana jako komunikat: „Możesz być moją żoną, możesz korzystać z naszego wspólnego życia, ale mój majątek i ten status pozostaną wyłącznie moje, a Ty będziesz tu tylko gościem”. To budzi naturalny, głęboki niepokój.
I właśnie dlatego mężczyzna powinien się zainteresować nie tylko tym, czy kobieta chce intercyzy, ale przede wszystkim: Dlaczego jej nie chce?
To może być najważniejsza rozmowa przed ślubem
Bo odpowiedź może obnażyć fundamentalne różnice w Waszych potrzebach.
Jedna kobieta powie uczciwie: „Boję się, że jeśli zrezygnuję z pracy albo ograniczę ją po urodzeniu dzieci, zostanę bez zabezpieczenia jako Gospodyni domowa”. To uzasadniona obawa, którą mądrzy partnerzy rozwiązują w intercyzie poprzez celowe przepisywanie nieruchomości, darowizny czy prywatne fundusze inwestycyjne dla żony, dając jej realną niezależność.
Inna kobieta powie: „Nie rozumiem, dlaczego skoro jesteśmy małżeństwem, mamy prowadzić dwa zupełnie oddzielne życia finansowe”. To już różnica filozofii.
A jeszcze inna może myśleć: „Jeżeli wychodzę za mężczyznę, który żyje na określonym poziomie, chcę, żeby ten poziom i status były integralną częścią mojego życia”.
I to także jest kluczowa informacja. Nie musi oznaczać wyrachowania. Ale oznacza, że standard życia jest dla niej jednym z ważnych elementów związku. A przedsiębiorca powinien wiedzieć, czy właśnie takiej partnerki szuka. Nie każda kobieta chce wyłącznie pieniędzy na koncie. Ale wiele kobiet chce określonego stylu życia, na który przy własnych dochodach nigdy nie mogłaby sobie pozwolić.
Prawny dokument czy życiowy filtr?
Standard życia również jest elementem kompatybilności partnerskiej. I właśnie tutaj intercyza staje się niesamowitym filtrem. Nie po to, żeby oceniać kobietę czy sprawdzać, czy „poleci na pieniądze”. Ale po to, żeby zobaczyć, jak oboje rozumieją wspólnotę małżeńską.
Prowadzenie firmy to nieustanne ryzyko. Bez intercyzy jego sukcesy, ale i potencjalne długi biznesowe stają się wspólne. W razie zawirowań na rynku, komornik nie pyta, kto podpisywał umowy – zabezpiecza majątek rodziny. Mądra intercyza to twardy mur chroniący dom przed firmą. Zabezpiecza współmałżonka przed automatycznym przejęciem zobowiązań czy roszczeń wspólników w przypadku czarnego scenariusza lub nagłej śmierci przedsiębiorcy. To polisa ubezpieczeniowa dla domu, a nie ucieczka od odpowiedzialności.
Można stworzyć bardzo szczęśliwe małżeństwo z intercyzą. Można również stworzyć wspaniały związek bez tego dokumentu. Nie ma jednego rozwiązania dobrego dla wszystkich. Problemem nie jest sama intercyza. Problemem jest brak szczerej rozmowy o pieniądzach przed ślubem.
Drodzy Panowie, zadajcie sobie jedno pytanie
Jeżeli proponujecie przyszłej żonie intercyzę, zrezygnujcie z suchego komunikatu: „Chcę chronić swój majątek”. Powiedzcie raczej:
„Chcę, żebyśmy świadomie ustalili zasady naszego życia finansowego. Mój biznes niesie ryzyko. Chcę je uporządkować i odciąć od naszego domu, abyś Ty i dzieci były bezpieczne. Ale chcę też wiedzieć, czego Ty oczekujesz od naszego małżeństwa i jak wspólnie będziemy budować Twoje i nasze bezpieczeństwo”.
A potem słuchajcie. Bo odpowiedź powie Wam wszystko o człowieku, z którym zamierzacie spędzić resztę życia.
Intercyza nie jest przede wszystkim dokumentem prawnym. Jest pretekstem do najważniejszej rozmowy o tym, jak właściwie wyobrażacie sobie wspólne życie. Można być doskonale dopasowanym pod względem charakteru, chemii i wartości, a jednocześnie kompletnie nie pasować do siebie finansowo. A tego lepiej dowiedzieć się przed ślubem niż po nim.
Jako swatka nie szukam dla swoich klientów wyłącznie osoby, która ich zachwyci. Szukam kogoś, z kim będą potrafili zbudować stabilne, bezpieczne życie, którego oboje naprawdę chcą.
Dwie kobiety sukcesu szukają partnerów do wspólnego życia. Czy to właśnie Ty?
Jako profesjonalna swatka szukam partnerów do trwałego związku dla dwóch wyjątkowych kobiet sukcesu
Kamila – kobiecość, klasa i przedsiębiorczość
Kamila ma 47 lat i z powodzeniem prowadzi własną firmę. Jest kobietą inteligentną, elegancką i pełną klasy, ale jednocześnie niezwykle kobiecą, delikatną i ciepłą. Sukces zawodowy nie odebrał jej wrażliwości ani potrzeby bliskości – wręcz przeciwnie, marzy o stworzeniu relacji opartej na wzajemnym wsparciu i zaufaniu.
Uwielbia podróże i chętnie odkrywa świat, również w bardziej odległych kierunkach, takich jak Tajlandia czy Stany Zjednoczone. Szuka mężczyzny w wieku około 44–50 lat, dojrzałego emocjonalnie, zadbanego i gotowego na partnerskie małżeństwo.
Gabriela – liderka z temperamentem
Gabriela ma 46 lat i zajmuje wysokie stanowisko kierownicze, na którym z powodzeniem realizuje się zawodowo. Po pracy zamienia jednak biznesowy profesjonalizm na ogromną energię i radość życia.
Kocha taniec, szczególnie latino, uwielbia podróże, dobre jedzenie i spotkania z bliskimi. Z uśmiechem powtarza, że najlepsze imprezy zaczynają się i kończą w kuchni, bo właśnie tam powstają najpiękniejsze wspomnienia.
To kobieta pełna temperamentu, ciepła i spontaniczności, która szuka mężczyzny z poczuciem humoru, otwartego na wspólne przeżycia i gotowego budować trwałą relację opartą na partnerstwie.
Co je łączy?
Choć Kamila i Gabriela mają różne osobowości, łączy je kilka ważnych wartości:
- prowadzą zdrowy styl życia,
- nie palą papierosów i nie piją alkoholu,
- dbają o siebie i swoich bliskich,
- cenią lojalność, szacunek i odpowiedzialność,
- są gotowe stworzyć trwałe, szczęśliwe małżeństwo.
Być może szukam właśnie Ciebie
Jeśli odnajdujesz się w jednym z tych opisów lub znasz mężczyznę, który mógłby stworzyć wartościową relację z Kamilą lub Gabrielą, zapraszam do kontaktu w wiadomości prywatnej.
Każde zgłoszenie traktuję z pełną dyskrecją i indywidualnym podejściem.
Barbara Kulis
Profesjonalna swatka | Klub Przyszłych Par
Od ponad 8 lat pomagam ludziom odnaleźć partnera do trwałego związku i małżeństwa.